Spotkanie opłatkowe i poświęcenie witraży
17 grudnia 2023 o godz. 15:00 w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starogardzie Gdańskim na Łapiszewie, z udziałem licznych gości m.in. sióstr szarytek z Ukrainy, spotkamy się przy wspólnym przedświątecznym stole. Wysłuchamy dobrych świadectw, odnowimy nasze znajomości w gronie czcicieli bł. Marty Wieckiej. Licznie zjadą się też krewni bł. Marty oraz wspólnoty pod jej patronatem. W ten sposób przygotujemy się wydarzenia, które nastąpi dzień później. 18 grudnia 2023 o 16:45 spotkamy się w kaplicy Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim, gdzie Ksiądz Biskup poświęci witraż bł. Marty Wieckiej i bł. Hanny Chrzanowskiej. Po poświęceniu około 17:30 będzie też Msza święta i świadectwo sióstr. ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU!!!
KRĄG BIBLIJNY bł. Marty Wieckiej
W listopadzie swoje pierwsze spotkanie miała grupa biblijna pod patronatem bł. Marty Wieckiej. W parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starogardzie Gdańskim na Łapiszewie. Chcemy się odtąd spotykać raz w miesiącu. Terminy kolejnych zapowiadać będziemy na bieżąco z miesiąca na miesiąc. Cieszymy się z dobrej frekwencji już na pierwszym spotkaniu, zapraszamy kolejne osoby by dołączyć do nas na kolejnych.
NAJBLIŻSZE SPOTKANIE na przełomie stycznia i lutego 2024 w centrum Cor Cordium przy parafii NSPJ w Starogardzie Gdańskim – Łapiszewo.
Podczas spotkań rozważamy wybrany fragment Pisma Świętego metodą zbliżoną do lectio divina. Najpierw czytamy i rozważamy dany tekst, a potem dzielimy się naszymi odczuciami i spostrzeżeniami w grupie.
CZEKAMY NA CIEBIE – dołącz do naszych spotkań i zaproś przyjaciół i znajomych – spotkanie dla wszystkich chętnych, którzy pragną bardziej zaprzyjaźnić się z Biblią i ją lepiej poznać oraz nauczyć się modlitwy tekstem Pisma Świętego. ZAPRASZAMY!!!
Warsztaty dla małżonków
Bł. Marta Wiecka zaprasza na warsztaty dla małżonków z odnowieniem przyrzeczeń.
Zadłużenie i kłopoty finansowe
Jak wspierać człowieka w problemach zdrowia psychicznego?
Czy rzeczywiście umarła…?
Umarła 30 maja 1904 w Śniatynie, na terenie dzisiejszej Ukrainy. Czy rzeczywiście umarła? Może jest z nami nadal? Czy działa? Majówka sprzyja wyjazdom i podróżom. W miniony długi weekend wybrałem się do Krakowa, do miejsca formacji zakonnej siostry Marty Wieckiej. Rewelacyjna lokalizacja – tuż przy samym dworcu głównym PKP w Krakowie – niedaleka droga z pociągu. Mój pobyt przypadł na bardzo ciekawy dzień – 4 maja – odpust świętego Floriana. Krótka procesja po okolicznym placu. Parafia św. Floriana w Krakowie, znana jest ze swojego najsłynniejszego wikariusza sprzed lat – Karola Wojtyły. To na terenie tej właśnie parafii znajduje się dom prowincjalny szarytek (ul. Warszawska 8). Czy Marta Wiecka przed laty również uczestniczyła w uroczystościach odpustowych tej parafii?
Duchowa stolica narodu
Foto: Karol Porwich/Niedziela
Gdy myślimy: “Jasna Góra” serce mówi “Ojczyzna, Polska”. Niewątpliwie bł. Marta Wiecka była Polką, pochodziła z polskiej rodziny. Chociaż nie mamy przekazów historycznych czy kiedykolwiek odwiedziła Jasną Górę, ale wiemy polskość była bliska jej sercu. W siódmym roku życia zaczęła naukę w szkole ludowej w rodzinnej wiosce. Ze względy na czasy zaborów nauka odbywała się tam w języki niemieckim. Sprawiało to Marcie niemałą trudność, gdyż dom rodzinny był polskojęzyczny. Na co dzień w domu panowała atmosfera wielkiej religijności i patriotyzmu, umiłowania Polski. Katolickie rodziny kultywowały naukę i kulturę języka ojczystego, tradycje i obyczaje polskie. Władza naciskała na szkoły by przeprowadzać germanizację dzieci, ale wiele polskich rodzin skutecznie się przed tym broniło. Domy rodzinne były ogniskami polskości. Tak było też w życiu bł. Marty Wieckiej. Procesy germanizacyjne były sprzężone z nakłanianiem do protestantyzmu, gdyż właśnie katolicyzm był uznawany za ostoje polskości. Kulturkampf był więc nie tylko walką o kulturę, ale także a może nawet bardziej – o wiarę katolicką. Pod zaborem pruskim katolikom było ciężko. Zabraniano odprawiania nabożeństw po polsku, kasowano domy zakonne, ograniczano działalność biskupów i kapłanów, nakazywano im używanie w kościołach języka niemieckiego. Katolików nakłaniano do konwersji na wyznania protestanckie. Rząd pruski obsadzał stolice biskupie przede wszystkim Niemcami, popierał działalność protestantów, naciskał na germanizację i porzucenie katolicyzmu – miało to sprzyjać szybszemu wynarodowieniu Polaków. Jasna Góra – maryjna stolica Polaków – zawsze była ostoją polskości. Była symbolem, znakiem nadziei, jak latarnia morska dla okrętów podczas burzy – dawała nadzieję, że się nie rozbiją w tej zawierusze zaborców i nie utracą wiary i miłości do Ojczyzny. Matka Boża była zawsze dla Polaków ważnym punktem odniesienia w walce o swoją polskość i narodowość. Ta perspektywa pobożności maryjnej, która umacniała patriotyzm, dotyczyła także bł. Marty i jej krewnych. I jeszcze ciekawostka: Czytaj dalej “Duchowa stolica narodu”
Życie jest jak mozaika
Foto: Łukasz Kiełpiński
Życie jest różnorodne, nie szczędzi nam wielu zmian. Czasem trzeba się np. przeprowadzić w nowe miejsce, zacząć współpracę z nowymi ludźmi, podjąć nowe zadania i obowiązki. I na mnie przyszedł czas… Chociaż odległość między Tczewem a Starogardem Gdańskim niedaleka, to zawsze jakaś nowa rzeczywistość. Kościół Najświętszego Serca Jezusa na Łapiszewie w Starogardzie Gdańskim jawi mi się jako niezwykłe miejsce. To nie tylko miejsce posługi diecezjalnego duszpasterza służby zdrowia. To nie tylko świątynia z relikwiami zaczerpniętymi z grobu bł. Marty. Wydaje się że to kościół w którego bocznej kaplicy znajduje się największa na świecie mozaika przedstawiająca bł. Martę Wiecką. Jeśli ktoś wie gdzie jest większa – proszę dajcie znać, skoryguję swój ewentualny błąd.
Zraniona ziemia…
Dopiero co dobiega końca ponad dwuletni chaos związany z pandemią, a tu na horyzoncie nowy zamęt. Ziemia ukraińska zostaje bestialsko zaatakowana przez sąsiedni kraj. Niszczone są domy, giną ludzie – nie tylko wojskowi, także cywile. Wróg nie oszczędza nikogo, dla nikogo nie ma litości. Ani dla Ukraińców, ani nawet dla własnych żołnierzy. Mimo to, da się w tym wszystkim dostrzec okruchy dobra. Polacy i inne narodowości wspaniałomyślnie przyjmują uchodźców, Ukraińcy chociaż pełni gniewu, ale potrafią czasem oszczędzić schwytanych jeńców. Na froncie i w schronach tworzy się mnóstwo dobrych inicjatyw. Darmowe posiłki dla żołnierzy i podróżujących. Bohaterscy medycy, żołnierze, wolontariusze – którzy narażają własne życie by pomagać innym. Polowe szpitale i punkty pomocy medycznej – by opatrywać rannych i ratować chorych. I wreszcie gorliwa modlitwa wszystkich – o pokój. Nie mam wątpliwości. Błogosławiona Marta która pozostała już na zawsze na ukraińskiej ziemi (na śniatyńskim cmentarzu gdzie w tych dniach wciąż trwa modlitwa) jest tam z nimi, nie opuszcza ich.